Miłość zaczyna się w głowie i...

Nauka
Emocje
15 lutego 2022
AUTOR:
Ania
Nauka
Emocje

Co daje nam wiedza na temat neurofizjologicznej natury miłości? Pokazuje, jak możemy wpływać na kształt relacji z innymi ludźmi (i tym samym pośrednio na odczuwane emocje, poziom satysfakcji), otwierając przed nami drogę do zacieśnienia (lub rozluźnienia, bo hej - tego też możesz potrzebować) więzi. Ale nie tylko. Uczy też wyrozumiałości wobec siebie i drugiej strony oraz pozwala zrozumieć sygnały wysyłane przez nasze ciało, które znacząco wpływają na nasze samopoczucie.

Po co ludziom miłość?

Skąd właściwie w misternym planie natury na ułożenie wszystkiego w życiu zwierząt koncept miłości? Jeśli spytamy biologa bez zawahania odwoła się do ewolucji i rzuci hasło: przetrwanie. I oczywiście będzie mieć rację, bo choć nie jest to jedyne, co miłość nam daje, to jest kluczowa korzyść - zarówno dla pojedynczych osobników, jak i całych gatunków.

Pomyślmy jednak, czemu potrzebny jest ten afekt i chemiczna mieszanka zmieniająca nasz sposób postrzegania partnera/partnerki - czy skoro chodzi o przekazanie dalej odpowiednich genów, nie można było nas po prostu wyuczyć kopulacji? Wyuczyć tak, aby była tak samo automatyczna i rutynowa jak na przykład spożywanie posiłków. 

Nie za bardzo. Wraz z rozwojem naszego gatunku komplikowała się struktura ludzkiego układu nerwowego i hormonalnego. Doszliśmy do takiego ich poziomu zaawansowania, że jesteśmy zdolni do wyższych operacji umysłowych. Tym samym więcej analizujemy, zapamiętujemy i szybciej się adaptujemy. To sprawia, że z jednej strony jesteśmy skłonni do kooperacji - umiemy sprawnie kalkulować, z drugiej jednak łatwo umiemy też zmieniać nasze nastawienie, doszukiwać się zagrożenia i budować zaawansowane opisy innych ludzi wewnątrz naszych głów.

Jako gatunek potrzebowaliśmy więc czegoś, co zrekompensuje straty ponoszone podczas wchodzenia w relację oraz wysiłek włożony w pracę nad nią (i jej owocami). Może stąd pomysł na miłość?

 

Miłość pod mikroskopem

Czym ona tak materialnie, namacalnie jest? Nie podamy jednoznacznej odpowiedzi, bo nie zna jej nikt. Przybliżonej właściwie też nie. :) Ale przyjrzymy się mieszance cząsteczek, która krąży w naszych ciałach, kiedy miłości doznajemy. 

Dopamina

Jak pewnie wiesz, to hormon wydzielany przez układ nagrody - cukierek, którego smakujemy zawsze, kiedy dostarczamy ciału czegoś przyjemnego. Stężenie dopaminy wzrasta jednak nie tylko podczas fizycznych pieszczot, ale również kiedy doświadczamy psychicznej bliskości czy jesteśmy dumni z wykonanego przez nas w relacji kroku. 

Jak działają na nas dopamina i adrenalina?

Oksytocyna

Silnie oddziałuje na układ limbiczny kluczowy dla przetwarzania przez mózg informacji w sferze relacji międzyludzkich. Hamuje działalność ciała migdałowatego, małej kulki o wielkiej mocy, która odpowiada za reakcje lękowe i agresywne. Tym samym dzięki oksytocynie jesteśmy spokojniejsi i bardziej pewni swoich działań - ułatwia nam wejście w kontakt z drugą osobą.

Beta-endorfina

Peptyd z grupy opioidów (czyli substancja siostrzana do heroiny czy morfiny), jeden z trzech typów endorfin wytwarzanych w ludzkim organizmie. Odpowiada głównie za redukcję stresu i reguluje homeostazę (stan równowagi w naszym ciele). Co ciekawe, najczęściej duże porcje beta-endorfiny uwalniane są, kiedy doświadczamy nowych bodźców. Może to jakaś wskazówka, czemu pierwsze zakochanie jest tak niezwykłe i towarzyszy mu tak wiele motylków w brzuchu? Z drugiej strony działanie tego hormonu możemy kojarzyć z miłością długotrwałą, która ma już wiele za sobą - podobnie jak morfina, jest on silnie uzależniający, a więc kiedy ciało przyzwyczaja się do spotkania z beta-endorfiną w reakcji na konkretną osobę, trudniej jest się nam z tym człowiekiem rozstać.

Noradrenalina i kortyzol

Te hormony kojarzone są głównie negatywnie - ze stresem i presją. Zapominamy często o tym, że wyróżniamy także pozytywny, motywujący stres, a hormony kory nadnerczy (tam są wydzielane) są również markerem istotności. Co to znaczy? Nasze ciało doprowadza do ich wyrzutu, aby poinformować nas, że jesteśmy z kimś silnie związani emocjonalnie. W niektórych momentach potrzebujemy takiej przypominajki. Ponadto noradrenalina doprowadza nas do stanu euforycznego podniecenia (to jest ten pozytywny stres) - podnosi ciśnienie i wpływa na rytm pracy serca. Jej działanie jest też związane z wyrzutem krwi w narządach płciowych, który pozwala na intensyfikację doznań podczas zbliżeń seksualnych.

Co hamuje oksytocyna, czy endorfiny uzależniają?


Miłosne odruchy

Regulacja stężenia poszczególnych hormonów to jedno z zadań autonomicznego układu nerwowego. To ta jego część, która działa niezależnie od naszej woli, nie podlega naszej kontroli. Dzięki niej kontrolowany jest stale rytm serca, oddech, procesy trawienia, ruch mięśni, które są niezbędne do zachowania postawy. 

Jak widzisz autonomiczny układ nerwowy warunkuje podstawowe czynności Twojego organizmu. To oznacza, że Twój mózg większość przez czasu spędzanego na jawie, kiedy czujesz, że decydujesz o wszystkim, co się z Tobą dzieje, automatycznie wykonuje mikrozadania, jedno po drugim, bez Twojej ingerencji. To naturalne, korzystne przystosowanie, które oszczędza energię. 

Do tych zadań należy także wyrzut hormonów niewymagający od Ciebie analizy. Wiesz już, jaką te hormony mają moc, więc nie wkurzaj się na siebie, gdy nie rozumiesz kroków podejmowanych przez siebie w relacji, nie umiesz znaleźć powodów swojego zachowania wobec drugiej osoby. 

Jasne - dociekaj! Satysfakcja z pracy nad sobą jest piękna. Nie bądź jednak w stosunku do siebie opresywna/y, to naprawdę nie przyniesie nic dobrego, a w większości przypadków - jest bezpodstawne.

Miej to też w pamięci podczas kłótni, które najczęściej przebiegają dynamicznie, w których robicie coś oboje bez zastanowienia i później żałujecie negatywnych komunikatów oraz trudnych emocji. Tak działają Wasze układy nerwowe.


Miłość wiele ma imion, tak samo etapów!

Perspektywa, którą zyskujemy dzięki nauce pozwala nie tylko przypisać zachowania do działania konkretnych hormonów, ale również fazy uczucia do sposobu, w jaki organizm adaptuje się do działania ich stężeń i poszczególnych mieszanek.

Z biegiem czasu z pewnością obserwujesz zmiany w związku. Znikają motylki w brzuchu, rzadziej zdarza się spontaniczny seks, zauroczenie przemija. Przychodzi przywiązanie, które czasem po pewnym okresie odbieramy jako nudę czy wypalenie relacji. Oczywiście zdarza się, że to właśnie jest to - zmieniają się nasze cechy, potrzeby, położenie w życiu i zaczynamy odczuwać, że musimy się rozstać i pójść dalej swoimi ścieżkami. Ale często jesteśmy też pewni, że to ta osoba, a nie rozumiemy, czemu tak bardzo zmienił się nasz komfort w relacji. 

Oczywiście chemia nie jest odpowiedzią na wszystko, a na tę kwestię wpływa multum czynników, ale jednym ze znaczących jest właśnie hormonalny. Z czasem nasz organizm przyzwyczaja się do działania neurohormonów. Nie reaguje już tak euforycznie na dopaminę i noradrenalinę, a częściej ulega uspokajającemu działaniu oksytocyny. Ale ona też jest czymś dobrym, dającym Ci piękne uczucia. Podobnie jest wazopresyna, zwana hormonem wierności, która również jest produkowana w odpowiedzi na psychiczną bliskość. Stąd najczęściej najdłuższe, najbardziej trwałe są relacje, w których się o nią dba. Co z tego wszystkiego jest najważniejsze do zapamiętania? Koniec zakochania ≠ koniec miłości. I potwierdzają to hormony buzujące nam we krwi. ☺


Bibliografia:

Aron, A., Fisher, H., Mashek, D. J., Strong, G., Li, H., & Brown, L. L. (2005). Reward, motivation, and emotion systems associated with early-stage intense romantic love. Journal of neurophysiology, 94(1), 327-337.

Buss, D. M. (2019). The evolution of love in humans. The new psychology of love, 42-63.

Carter C. S. (2017). The Oxytocin-Vasopressin Pathway in the Context of Love and Fear. Frontiers in endocrinology, 8, 356.

Gabella, G. (2012). Structure of the autonomic nervous system. Springer Science & Business Media.

Liu, Y., & Wang, Z. X. (2003). Nucleus accumbens oxytocin and dopamine interact to regulate pair bond formation in female prairie voles. Neuroscience, 121(3), 537-544.

Smith, K. S., Tindell, A. J., Aldridge, J. W., & Berridge, K. C. (2009). Ventral pallidum roles in reward and motivation. Behavioural brain research, 196(2), 155-167.

O autorze tekstu

Ania
Studentka III roku kognitywistyki na UW zafascynowana zdolnościami ludzkiego mózgu. W treściach przygotowywanych dla Mindy kładzie nacisk na rzetelność naukową. Bardzo chciałaby, aby więcej osób w Polsce zaczęło sięgać po profilaktykę zdrowia mentalnego.

Zobacz także:

POBIERZ APLIKACJĘ MINDY I ZADBAJ O SWÓJ UMYSŁ

Dostęp do medytacji i autoterapiidla każdego

Pobierz aplikację i przekonaj się, że warto zainwestować w spokój i własny rozwój mentalny z Mindy!